Tom Petty’s Heartbreakers Have Discussed Reunion Possibility

Bębniarz Heartbreakers Steve Ferrone powiedział, że on i gitarzysta Mike Campbell omówili możliwość ponownego występu bez zmarłego lidera Toma Petty’ego.

Śmierć frontmana w 2017 roku położyła kres karierze zespołu. W nowym wywiadzie dla Rolling Stone, Ferrone powiedział, że Petty nigdy nie powinien był podejmować ich ostatniej trasy koncertowej.

„Brał OxyContin, aby mógł przejść przez koncerty”, wyjaśnił. Brał OxyContin, żeby przetrwać występy,” wyjaśnił. Powiedziałbym: 'Jak się masz? Jesteś gotowy na występ?” Odpowiedział: „Po prostu mnie tam zabierz, a wszystko będzie dobrze. Wchodziliśmy tam i to robiło to, co miało robić. Zabiłoby to ból i mógłby wystąpić. Ale kiedy już zrobiliśmy większą część koncertu i schodziliśmy z niego, żeby napić się czegoś za kulisami, podczas gdy wszyscy szaleli, czasami był w stanie wejść tam o własnych siłach. Innym razem mówił: 'Znowu cię potrzebuję’. Obejmował mnie ramieniem i razem pokonywaliśmy te schody.”

Potwierdzając, że pęknięta kość biodrowa Petty’ego sprawiała mu „wiele bólu” podczas trasy, Ferrone powiedział, że „żałuje, że tego nie zrobił. Nie sądzę, żebyś znalazł kogoś w zespole, kto nie powiedziałby: 'On naprawdę nie powinien był tego robić. Naprawdę chciałbym, żeby tego nie zrobił. Powinniśmy byli to odwołać i zrobić to innym razem.”

Pytany o szanse na ponowne pojawienie się The Heartbreakers na scenie, Ferrone zauważył, że „rozmawiał o tym trochę z Mikiem. Mike zawsze powtarzał: 'Tom da nam znać, kiedy będzie to właściwe’. Myślę, że wszyscy czujemy, że było to dość burzliwe następstwo śmierci Toma. Nie sądzę, żeby zespół był skłonny zrobić cokolwiek, dopóki nie wydarzy się coś, co mogłoby być tym, czego chciałby Tom.

„Inną rzeczą, która jest w tym trudna, i rozmawiałem o tym z Mike’m, jest to, że to nie było tak bardzo, że to był Tom Petty and the Heartbreakers. To był Tom Petty w Heartbreakers. On był integralną częścią tego zespołu w tym sensie, że był gitarzystą w zespole. Nie był tylko frontmanem. … Miał tyle samo radości z grania z nami, co ze śpiewania swoich tekstów. … Wraz z odejściem Toma Petty’ego zniknęła ogromna część zespołu, ogromna część. Jasne, moglibyśmy załatwić kogoś, kto by przed nami śpiewał. Nie sądzę, żeby to był problem. Ale kto będzie grał na gitarze?”

Jednakże Ferrone zasugerował, że ważne jest, aby w pewnym momencie doszło do ponownego spotkania. „Jego fani, kiedy Tom odszedł, byli niesamowicie wrażliwi i kochający,” zauważył. „Nadal jestem w kontakcie z niektórymi z fanów. To naprawdę, naprawdę mili ludzie, dobrzy ludzie. Tom kochał swoich fanów, a jego fani kochali jego. Nie sądzę, że byłoby to sprawiedliwe, gdybyśmy czegoś nie zrobili.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.