Mężczyzna znaleziony martwy w pobliżu czarnego niedźwiedzia w Parku Narodowym Great Smoky Mountains biwakował sam

Mężczyzna, którego ciało zostało znalezione zjedzone przez czarnego niedźwiedzia w odległej części Parku Narodowego Great Smoky Mountains, najwyraźniej biwakował sam.

Władze nie ustaliły jeszcze, czy Patrick Madura, 43 lata, z Elgin w stanie Illinois, został zaatakowany przez niedźwiedzia, czy też zmarł z innej przyczyny. Autopsja została zaplanowana na wtorek w biurze głównego lekarza sądowego Karoliny Północnej w Raleigh.

Madura miał rezerwację backcountry na wielonocną wycieczkę, rzeczniczka parku Jamie Sanders powiedziała Knox News. Miał zostać sam na kempingu 82, na obszarze Hazel Creek, w nocy 8 września.

Jeden namiot i jeden śpiwór zostały znalezione na kempingu, Sanders powiedział. Nikt inny nie był zaplanowany do obozu tam od Sept. 8 do Sept. 11.

Więcej:Dlaczego eutanazji niedźwiedzie, które były karmione na ludzkich szczątków? Biolog: Bears may repeat behavior

On the afternoon of Sept. 11, backpackers hiking near the campsite found Madura dead and a bear nearby. Plecakowicze opuścili odległy, gęsto zalesiony obszar parku, aby odzyskać usługi telefonii komórkowej i powiadomili urzędników parku, którzy przybyli krótko po północy, aby znaleźć niedźwiedzia „aktywnie żerującego” na szczątkach mężczyzny.

Rangerzy zabili niedźwiedzia. Chociaż nie wiadomo, czy zwierzę zaatakowało Madura, gdy ten żył, Sanders powiedział, że niedźwiedź, który zjada ludzkie ciało, może kojarzyć ludzi z jedzeniem.

„Nasi biolodzy, którzy są ekspertami w rozwiązywaniu konfliktów między niedźwiedziem a człowiekiem, uważają, że gdy niedźwiedź padł na ludzkie szczątki, istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie kontynuował to zachowanie,” powiedziała Asheville-Citizen Times. „I tak uważamy, że mogą stanowić poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa odwiedzających.”

Niedźwiedź był dorosłym, 240-funtowym mężczyzną bez problemów zdrowotnych, powiedział Sanders.

Pracownicy parku zamknęli część Hazel Creek Trail i kemping 82, który znajduje się po stronie Północnej Karoliny w parku.

Kilka 1600 czarnych niedźwiedzi nazywa Smokies domem, co sprawia, że najczęściej odwiedzany park narodowy w kraju jest jedną z ursynowych stolic świata. Urzędnicy starają się nauczyć odwiedzających, aby trzymali się z dala od niedźwiedzi, ponieważ ludzie, którzy zbyt często krzyżują ścieżki z tymi zwierzętami, mogą przełamać ich naturalne lęki i spowodować, że staną się niebezpieczne.

Atakowanie człowieka zazwyczaj oznacza wyrok śmierci dla niedźwiedzia. Urzędnicy parku podkreślają, że takie ataki są rzadkie; było pięć znanych ataków niedźwiedzi w parku, z tylko jednym z nich śmiertelnym, the Citizen-Times reported.

Jeden z tych ataków miał miejsce w 2015 roku, kiedy czarny niedźwiedź zranił 16-letniego chłopca, który biwakował z ojcem w tym samym obszarze, w którym Madura została znaleziona martwa. Nastolatek spał, kiedy niedźwiedź chomped down na jego głowie i wyciągnął go z jego hamaka.

„Po prostu czułem dużo bólu w mojej skórze głowy”, nastolatek, Gabriel Alexander, powiedział Citizen-Times z jego pokoju szpitalnego w 2015 roku. „Nie miałem pojęcia, co to było. Myślałem, że może to był dziki pies. Pamiętam tylko, że moja skóra głowy rozdarła się.”

Ojciec, który spał w oddzielnym hamaku na kempingu 84, obudził się na krzyki syna.

„Chyba było wystarczająco dużo światła z księżyca, że mogłem całkiem dobrze zobaczyć, że niedźwiedź ciągnął go po ziemi za głowę”, powiedział ojciec. „Byłem boso i próbowałem kopnąć niedźwiedzia w twarz, ale to nie przyniosło żadnego efektu. Wskoczyłem na jego grzbiet i uderzyłem go w twarz. Bałem się, że może być już za późno.”

Nie było za późno. Ojciec zdołał odstraszyć niedźwiedzia, a synowi udało się uniknąć poważnych obrażeń.

W dzień po ataku biolodzy parku zastrzelili niedźwiedzia na kempingu, ale ten uciekł w deszczu. Urzędnicy następnie uwięzili i zabili niedźwiedzia na kempingu, tylko po to, aby dowiedzieć się poprzez badania DNA, że był to inny niedźwiedź niż pierwszy i nie był winnym zwierzęciem.

W innym przypadku, 11 września 2018 r., Urzędnicy parku znaleźli niedźwiedzia padlinożernego na szczątkach mężczyzny w zalesionym obszarze w Townsend. Rangers zastrzelił i zabił tego niedźwiedzia. Autopsja później stwierdziła, że mężczyzna zmarł z powodu przedawkowania mety i że niedźwiedź prawdopodobnie nie zaatakował go za życia.

Reach Travis Dorman pod adresem [email protected] lub na Twitterze @travdorman.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.