Kim był Old King Cole? (And Why Was He Was Such A Merry Old Soul?)

Wiesz jak idzie rym:

Old King Cole was a merry old soul,
And a merry old soul was he;
He called for his pipe, and he called for his bowl,
And he called for his fiddlers three.

Każdy skrzypek, on miał skrzypce,
I bardzo grzywny skrzypce miał go.
„Twee tweedle dee, tweedle dee,” szli skrzypkowie.
O there’s none so rare, as can compare
With King Cole and his fiddlers three.

But no matter how fine his fiddlers’ fiddles might have been, and no matter how merry the king himself may have been, one question remains: Kim u licha był Old King Cole?

Jedna popularna teoria głosi, że „Old King”, o którym mowa, nie był tak naprawdę królem, ale „Old Thomas Cole”, zamożnym kupcem, o którym mówi się, że mieszkał i pracował w Reading, 40 mil od Londynu, gdzieś za panowania króla Henryka I na początku 1100 roku. Lepiej znany po prostu jako „Thomas of Reading”, historia życia Cole’a została zapisana pod koniec XVI wieku przez angielskiego balladiera i powieściopisarza Thomasa Daloneya, który wyjaśnił, że Cole był sukiennikiem, czyli kupcem tkanin. Podróżując ze swojego domu w Reading na spotkania z kupcami i klientami w Londynie, Cole zwykle zatrzymywał się w pubie zwanym The Ostrich, którego właściciel i właścicielka byli seryjnymi mordercami. W jednym z pokoi zamontowali zapadnię, która zrzucała ich najbogatszych gości przez podłogę do ogromnej kadzi z wrzącą wodą, znajdującej się w kuchni poniżej. Według opowieści Deloney’a, Cole przebywał w zafałszowanej sypialni The Ostrich w sumie pięć razy, ale za każdym razem jakaś niespodziewana okoliczność – kłótnia między graczami w karty na dole, pożar w pobliskim miasteczku, nadejście poczty z Londynu – interweniowała i uchroniła go przed śmiercią. W końcu Cole umiera spokojnie w swoim łóżku w The Ostrich, intryga właścicieli zostaje zdemaskowana, para zostaje powieszona, a sam król Henryk pojawia się i żąda spalenia pubu do gołej ziemi.

Czy Thomas Cole i jego morderczy szynkarze kiedykolwiek istnieli, to czyjeś domysły, ale biorąc pod uwagę, że sam Cole nie jest królem (nie wspominając o tym, że jego historia jest daleka od wesołej), wydaje się równie mało prawdopodobne, że to on jest źródłem naszej tytułowej „wesołej starej duszy”. Zamiast tego, możemy być zmuszeni do podróży jeszcze dalej w czasie, aby znaleźć odpowiedź.

Coel Hen, lub „Coel Stary,” był Welsh urodzony król północnej Anglii gdzieś pod koniec rzymskiego panowania w Wielkiej Brytanii, w 4 do 5 wieku. Według niektórych relacji był on ostatnią osobą w rzymskiej Brytanii, która piastowała stanowisko Dux Britanniarum, czyli „księcia Brytanii”, tytuł wojskowy nadawany przywódcy rzymskiej armii w północnej Brytanii. Gdy Rzymianie opuścili Brytanię, Coel zachował kontrolę na północy i ze swojej bazy w Eboracum (dzisiejszy York) rządził ogromnym obszarem kraju od granic walijskich po szkockie.

Według legendy panowanie Coela zakończyło się na początku lat 400-tych po tym, jak wypowiedział wojnę sojuszowi piktyjskich i szkocko-irlandzkich wojsk, które groziły obaleniem utrzymywanego przez Brytyjczyków królestwa Strathclyde, a stamtąd rozpoczęły inwazję na jego królestwo. Kampania Coela przeciwko nim początkowo zakończyła się sukcesem, a on sam założył stały obóz w tym regionie (obecnie Coylton w South Ayrshire), by stłumić wszelkie dalsze niepokoje. Jednak Szkoci i Piktowie przypuścili ostatni atak z zaskoczenia na garnizon Coela, rozpraszając go i jego ludzi po okolicznych wsiach, a w zamieszaniu Coel potknął się na bagnach i utonął. Po jego śmierci, podobno w wieku 70 lat, jego królestwo zostało podzielone między jego dwóch synów.

Więc Coel z pewnością był królem, i z pewnością był stary jak na swoje czasy – ale czy był „wesoły”?

Cóż, inne relacje twierdzą, że Coel miał kochającą muzykę córkę, Helenę, i to właśnie jej miłość do muzyki zainspirowała legendę, że jej ojciec „wezwał swoich skrzypków trzech.” Ale ta teoria najwyraźniej myli Coel Hen z legendarnym celtyckim władcą i rzymskim oficerem kawalerii o imieniu Coel Godhebog, czyli „Coel Wspaniały”. Szczegóły życia Coel Godhebog’a, jeśli nie są całkowicie fikcyjne, są jeszcze bardziej pobieżne niż Coel Hen’a, chociaż popularnie mówi się, że miał on swoją siedzibę w Colchester w Essex, i (przynajmniej według lokalnego folkloru) nadał swoje imię temu miastu. (W różnych czasach mówiło się, że obaj Coelowie mieli córkę o imieniu Helena, która wyszła za Konstantyna Chlorusa i urodziła Konstantyna Wielkiego. Ale to z pewnością mit: uważa się, że Helena urodziła się w Azji Mniejszej, a nie w Brytanii.)

Może więc być tak, że „Old King Cole” nie jest w rzeczywistości oparty tylko na jednym „starym Coelu”, ale raczej na dwóch – legenda celtyckiego Coel Hen mogła początkowo zainspirować tę historię, zanim została zmieszana z legendą wesołego Coel Godhebog z Colchester w późniejszym czasie.

Problem z obiema tymi teoriami, jednakże, jest taki, że rym „Old King Cole” nie został znaleziony w druku wcześniej niż w 1709, podczas gdy zarówno Coel Hen jak i Coel Godhebog zmarli w 4-5 wieku. Czy ich historie były naprawdę na tyle znane, by zainspirować rymowankę ponad 1300 lat później? To jest dyskusyjne – i może być tak, że gdzieś w podręcznikach historii jest jeszcze jeden Old King Cole, który czeka na odkrycie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.