How NASA has kept Apollo moon rocks safe from contamination for 50 years

I’m not allowed to touch the moon rocks.

In the room where NASA stores the samples that Apollo astronauts brought to Earth decades ago, I peer at rocks and trays of dirt through glass. Ale moi przewodnicy są stanowczy: Nikt nie dotyka skał księżycowych.

To jest nieskazitelnie czyste laboratorium próbek w Johnson Space Center NASA w Houston. Bycie tutaj jest dla mnie wielkim wydarzeniem. Spędziłem lata patrząc na kosmiczne skały z daleka – moje dzieciństwo wiązało się z wieloma obserwacjami gwiazd przez teleskop, a w mojej pracy w laboratorium na studiach, przetwarzałem zdjęcia Marsa. Swędziało mnie, by nabrać garść obcego piasku i pozwolić mu przepłynąć przez moje palce. Dziś okazja czuje się tak blisko, jak to mało prawdopodobne.

Sign Up For the Latest from Science News

Wiadomości i streszczenia najnowszych artykułów Science News, dostarczone do Twojej skrzynki odbiorczej

Przed wejściem do tego czystego pomieszczenia, usuwam całą moją biżuterię, w tym obrączkę. Moi przewodnicy i ja zakrywamy nasze buty niebieskimi papierowymi butami i wchodzimy w kombinezony z zamkami błyskawicznymi od pępka do szyi i zatrzaskami na kostkach, nadgarstkach i gardle. Gdy już jesteśmy w białych kombinezonach, zakładamy neoprenowe rękawiczki, osłonę na włosy i parę butów do kolan, które nakładamy na niebieskie buty. Wreszcie spędzamy całą minutę stojąc pod prysznicem powietrznym wielkości budki telefonicznej, pod stałą bryzą wiejącą od sufitu do podłogi, aby oczyścić nas z zalegającego pyłu.

Wewnątrz czystego pomieszczenia napotykam kolejną barierę: Skały są przechowywane w bezpiecznych, ciśnieniowych szafach – jak wielkie terraria – wypełnionych czystym azotem. Jedynym sposobem na dotarcie do próbek jest włożenie już okrytych rękawiczkami dłoni do innego zestawu rękawiczek, które falują z szafek niczym ramiona zombie.

Tylko pięć osób na świecie ma możliwość rutynowego obchodzenia się z tymi cennymi kamykami, mówi mi Charis Krysher, zajmująca się przetwarzaniem próbek. Ona jest jedną z nich. Ale nawet Krysher i kilku innych szczęśliwców nie mogą dotykać próbek bezpośrednio. Aby podnieść kamień z Apollo, Krysher musi albo użyć pincety ze stali nierdzewnej, albo wsunąć palce w trzeci zestaw rękawiczek wykonanych z teflonu.

„Tracisz sporo zręczności”, mówi. „Można się do tego przyzwyczaić, ale wymaga to praktyki.”

Cały ten wysiłek ma na celu ochronę 382 kilogramów skał, próbek rdzenia, kamyków, piasku i pyłu podniesionych z Księżyca podczas sześciu lądowań Apollo w latach 1969-1972. Te bezcenne próbki wciąż oferują świeże szczegóły na temat tego, jak Księżyc – i cały Układ Słoneczny – uformował się i ewoluował. Skały ujawniły przybliżony wiek powierzchni wszystkich planet skalistych i poinformowały debatę o tym, czy starożytne przetasowanie planet zewnętrznych spowodowało bombardowanie meteorytami na Ziemi (SN Online: 9/12/16).

„Jednym z największych nieporozumień jest to, że próbki Apollo nie są już badane, i że próbki Apollo mówią nam tylko o Księżycu”, mówi Ryan Zeigler, kurator próbek Apollo w Johnson Space Center. „Żadna z tych rzeczy nie jest prawdą.”

W rzeczywistości, NASA otwiera schowek nietkniętych próbek do nowych badań w 50-tą rocznicę lądowania Apollo 11 na Księżycu 20 lipca 1969 r.

Science News pisarka astronomiczna Lisa Grossman poszła za kulisy w nieskazitelnym laboratorium próbek NASA w Johnson Space Center w Houston tej wiosny i zobaczyła skały księżycowe z bliska – lub tak blisko, jak nie-astronauci mogą się dostać.

Lunar science takes off

Since te pierwsze kawałki księżyca przybył, NASA wysłał około 50,000 indywidualnych próbek do 500 laboratoriów badawczych w więcej niż 15 krajach. Nawet z całego tego dzielenia się, w górę 80 procent oryginalnego haul jest nadal nietknięty. Utrzymując się z hiper ostrożnym podejściem NASA, prawie 15 procent tej partii jest przechowywane w skarbcu w White Sands Test Facility w pobliżu Las Cruces, N.M., około 1300 kilometrów jazdy od Houston.

Projektanci również skonstruowali ten pudełkowaty, beżowy budynek w Houston, który został otwarty w 1979 roku, z myślą o pewnych katastrofach. Konstrukcja jest odporna na huragany, a nieskazitelnie czyste laboratorium próbek znajduje się jedno piętro nad ziemią, aby uniknąć zalania.

Gdy próbki księżycowe po raz pierwszy dotarły na Ziemię, zostały przywiezione do Houston i poddane tygodniowej kwarantannie (podobnie jak astronauci). Naukowcy chcieli zachować próbki bezpieczne od ziemskiego skażenia i zachować życie ziemskie bezpieczne od próbek. Nikt nie wiedział, czy cokolwiek żyje na Księżycu, lub czy potencjalne życie księżycowe byłoby toksyczne dla Ziemian.

Kiedy pierwsze próbki zostały przywiezione na Ziemię z Apollo 11 w 1969 roku, oficerowie kontroli kwarantanny przetransportowali próbki bezpośrednio do dziewiczego laboratorium, aby upewnić się, że nie stanowią zagrożenia. NASA

Te wczesne próbki zostały zebrane przez astronautów Apollo 11 Neila Armstronga i Buzza Aldrina, którzy nabrali około 21,5 kilograma skał księżycowych i brudu do pudełek do przechowywania.

Z tej pierwszej kolekcji, około 700 gramów poszło do laboratorium testów biologicznych. Tam próbki zostały umieszczone w bezpiecznych komorach z myszami, rybami, ptakami, ostrygami, krewetkami, karaluchami, muchami domowymi, płazińcami i organizmami jednokomórkowymi, a także 33 gatunkami roślin i sadzonek. Naukowcy obserwowali, aby upewnić się, że żaden z gatunków testowych nie umarł lub nie rozwinął mutacji, i że nic nie urosło w samych ziarnach księżyca.

Gdy nic się nie wydarzyło, siedem kilogramów lub tak skał Apollo 11 zostało rozparcelowanych do laboratoriów na całym świecie, tak daleko od Houston jak Tokio i Canberra, Australia. Naukowcy badający te skały zgodzili się nie publikować swoich ustaleń przed zebraniem się, aby omówić je na pierwszej Konferencji Naukowej Księżyca, która odbyła się w Houston w styczniu 1970 roku.

Astronauci z Apollo 16 użyli tej grabi, aby zebrać próbki powierzchni Księżyca w 1972 roku. NASA

„Żaden inny zestaw próbek geologicznych nigdy nie był badany tak szeroko”, geolog (a później astronauta Apollo 17) Harrison Schmitt i koledzy napisali we wstępie do materiałów konferencyjnych.

Te badania, które zapoczątkowały dyscyplinę „nauki księżycowe”, prawie natychmiast doprowadziły do nowego zrozumienia pochodzenia Księżyca. Ta teoria jest nadal wiodącą teorią dzisiaj: Księżyc uformował się, gorący i stopiony, z konglomerujących się odłamków gigantycznego zderzenia młodej Ziemi z jakąś inną wczesną planetą (SN: 4/15/17, s. 18).

„What a beaut”

Fakt, że naukowcy mieli odpowiednie próbki, aby ujawnić, że Księżyc był kiedyś gorący i lepki, był łutem szczęścia.

Pod koniec pierwszego spaceru po Księżycu, „ostatnią rzeczą, która się wydarzyła było to, że Neil Armstrong spojrzał do pudełka z kamieniami i pomyślał, że wygląda to trochę pusto” – mówi Zeigler. Armstrong wsypał więc dziewięć szufli ziemi, aby duże próbki nie odbijały się od siebie. „To było przemyślenie.”

Ta dodatkowa gleba zawierała skarb: małe białe i jasnoszare skały zwane anortozytami. Skały te wyróżniały się na tle ciemnych wulkanicznych bazaltów, które tworzyły większość miejsca lądowania.

„Anortozyty były całkowicie nieoczekiwane”, geolog John Wood i koledzy ze Smithsonian Astrophysical Observatory w Cambridge, Mass. napisali w 1970 roku w Science. Niska gęstość skał sugerowała, że stanowiły one część starożytnej skorupy po wypłynięciu na powierzchnię księżycowego oceanu magmy, rozumował zespół Wooda. Jeśli duża część Księżyca była kiedyś płynną magmą, cięższe rzeczy zapadłyby się w niej, a lżejsze, takie jak anortozyty, uniosłyby się. Niezależny zespół kierowany przez mineraloga Josepha Smitha z Uniwersytetu w Chicago doszedł do podobnego wniosku.

Pod mikroskopem anortozyty, charakterystyczne białe skały, które tworzyły starożytną skorupę Księżyca, wyróżniają się na tle ciemniejszego wulkanicznego bazaltu. J. Wood et al/Proc. Apollo 11 Lunar Sci. Conf. 1970

Nasze współczesne rozumienie tego księżycowego oceanu magmy jest bardziej złożone, mówi naukowiec planetarny Steve Elardo z Uniwersytetu Florydy w Gainesville. Księżyc musiał przejść przez wyraźne etapy, aby przekształcić się z roztopionej masy w dzisiejszą litą skałę: najpierw rozdzielając się na lekką skorupę i gęsty płaszcz, a następnie ochładzając się z czasem.

Ale kiedy badacze mierzą wiek skał, które powinny pochodzić z tych różnych epok, wszystkie wydają się mieć mniej więcej tyle samo: 4,35 miliarda lat.

Wynik ten „rzucił geochemikom pętlę”, mówi Elardo. Albo ich pomiary były błędne, albo wszystko stało się bardzo szybko.

Still, główny pomysł, że cały księżyc był kiedyś płynną skałą trzyma się stabilnie. W rzeczywistości geolodzy uważają teraz, że jest to cykl życia większości młodych ciał podobnych do planet.

„Mówimy nawet o oceanach magmy, małych, dla asteroid”, mówi Elardo.

Te grupy w 1970 roku miały mniej niż sześć miesięcy na zbadanie próbek, odkrycie anortozytów i zorientowanie się, co to wszystko oznacza. „I w zasadzie wszystko im się udało” – mówi Elardo. „To zawsze rodzaj ciosu mój umysł trochę.”

W 1971, NASA powiedział astronautów Apollo 15 David Scott i James Irwin, aby wypatrywać jasnych białych skał, które mogłyby potwierdzić ten pomysł z więcej badań. Transkrypt misji pokazuje ich podekscytowanie, gdy znaleźli jeden podczas moonwalk.

„Chodzi o – o rany!” powiedział Scott. „Zgadnij, co właśnie znaleźliśmy…. Co za piękno.” wtrącił się Irwin: „Myślę, że znaleźliśmy to, po co przyszliśmy.”

Krysher pokazuje mi porcje próbek Armstronga i Scotta, wystawione w oddzielnych szafkach. Gleby z Apollo 11 wypełniają coś, co wygląda jak dwa metalowe opakowania po babeczkach. Wśród warstwy ciemnych ziaren dostrzegam kilka białych plamek, anortozytów. Skała Scotta nosi przydomek Genesis Rock, ponieważ w tamtym czasie była jedną z najstarszych znanych skał księżycowych. Rozumiem, dlaczego się wyróżniała: Jest olśniewająca, kredowa biel. Pozostałość na wyświetlaczu jest mniejsza niż się spodziewałem, mniej więcej wielkości limonki. Z łatwością zmieściłaby się w mojej dłoni.

Skała Genesis, pokazana tutaj przed przetworzeniem, jest kawałkiem pierwotnej skorupy Księżyca, który został zebrany w 1971 roku przez astronautów Apollo 15. Jest biała, ponieważ zawiera anortozyty. NASA

„Mogę go potrzymać?” pytam Kryshera. Żaden kostka. Musiałem zapytać, mimo że Zeigler uprzedził mnie w e-mailu przed moim przybyciem: „Mamy dość surowe zasady dotyczące ludzi wkładających (w rękawiczkach) ręce do szafek, aby dotknąć próbek. Zasadniczo jest to zasada „tylko, jeśli chodziłeś po Księżycu”.”

Wilgotny świat

Utrzymanie dziewiczych próbek z dala od ciekawskich palców pozwoliło naukowcom dokonać jednego z najbardziej zaskakujących odkryć księżycowych ostatnich 50 lat: Księżyc jest mokry. W ciągu ostatniej dekady naukowcy znaleźli setki razy więcej wody w próbkach księżycowych niż badacze z czasów Apollo zdawali sobie sprawę z jej istnienia.

Pierwsze badania próbek Apollo sugerowały, że Księżyc był suchy jak kość, zawierał mniej niż 1 część na miliard wody. To miało sens: Jeśli Księżyc urodził się gorący, woda i inne łatwo odparowujące cząsteczki szybko by się wygotowały.

Z tych dwóch czerpaków gleby zebranych podczas misji Apollo 11, ten po prawej zawiera widoczne białe drobiny anortozytu, fragmenty starożytnej skorupy Księżyca. The Washington Post/Getty Images

Ale w późnych latach 2000, naukowcy zaczęli znajdować wskazówki dotyczące starożytnej wilgoci uwięzionej w próbkach księżycowych. Alberto Saal z Brown University i współpracownicy użyli mikrosondy jonowej, by znaleźć cząsteczki wody głęboko w maleńkich szklanych kulkach wulkanicznych z księżycowych gleb, zespół doniósł w Nature w 2008 roku (SN: 8/2/08, s. 12).

Na podstawie ilości wody w kulkach badacze oszacowali, że magma pod skorupą Księżyca mogła zawierać do 750 części na milion wody. Następnie późniejsze badania znalazły wodę w głębszym płaszczu księżyca, być może tyle co ziemska: dziesiątki do setek części na milion, naukowiec planetarny Francis McCubbin z NASA Johnson powiedział w marcu na Lunar and Planetary Science Conference w The Woodlands, Texas.

Jest jeszcze wiele nieporozumień na temat tego, ile dokładnie wody zawiera księżyc, McCubbin powiedział. Ale utrzymanie próbek księżycowych w nieskazitelnych warunkach było kluczowe dla odkrycia wody 40 lat po tym, jak skały zostały przywiezione na Ziemię. „Upewnienie się, że przechowujemy te próbki w taki sposób, że nasze wnuki i ich wnuki mogą kontynuować dokonywanie odkryć jest krytycznie ważne”, powiedział.

To, zdaję sobie sprawę, jest jednym z powodów, dla których nie mogę dotknąć skał księżycowych. Jestem zbyt pełen wody. Tak samo jak powietrze.

Nieznani bohaterowie

To jest cały sens kurateli próbek, mówi procesor Lacey Costello. „Badania dostają całą chwałę”. Ale kuratela ma kluczowe znaczenie.

Przetwórcy konserwują i przygotowują próbki, upewniając się, że nie ma żadnych zanieczyszczeń. Bez tego wysiłku, mówi Costello, dane, które otrzymują badacze, nie byłyby dokładne. „Jak można by im zaufać, gdyby próbki mogły być zanieczyszczone?”

Kuracja obejmuje więcej niż tylko trzy zestawy rękawiczek. Przetwórcy utrzymują szczegółową bazę danych każdej próbki kiedykolwiek pobranej z Księżyca, plus każdy chip i plasterek, który kiedykolwiek został podzielony z oryginalnej próbki. Specjaliści ci fotografują i rejestrują masę każdej podpróbki przed złożeniem jej w skarbcu, za tymi samymi drzwiami, które chronią amerykańskie rezerwy złota w Fort Knox. Procesory zachowują nawet orientację północ-południe i góra-dół, jaką skały miały na Księżycu.

Ciśnienie powietrza wewnątrz zamkniętych szaf, w których znajdują się skały księżycowe, jest wyższe niż w otaczającym je pomieszczeniu. Ta różnica omiata wszelkie odłamki z dala od skał księżycowych i nadmuchuje rękawice, przez które procesorzy wkładają ręce, aby poradzić sobie z próbkami. Felix Sanchez

„Mamy rozbudowane procedury” – mówi Andrea Mosie, pochodząca z Houston, która pracuje w laboratorium próbek księżycowych od 43 lat. Była stażystką w szkole średniej w Manned Spacecraft Center – pierwotna nazwa Johnson Space Center – w lipcu 1969 roku, kiedy przywieziono pierwsze skały.

Jej przełożony pozwolił jej uczestniczyć w spotkaniach dotyczących planowania misji księżycowych. „Właściwie zrobiłam więcej, niż miałam zrobić, co było naprawdę zachęcające” – mówi. „I byłam w tym samym budynku z astronautami, więc to było świetne.”

Po zdobyciu stopni naukowych z chemii i matematyki, Mosie wróciła do NASA. „Czysty pokój był idealnym miejscem dla mnie … ponieważ jestem bardzo wybredną osobą,” powiedziała w rozmowie na Lunar and Planetary Science Conference. „Wszystko ma swoją procedurę. Prawdopodobnie działam na nerwy wielu ludziom.”

Przetwórca próbek księżycowych Andrea Mosie nosi trzy pary rękawic, z których najbardziej zewnętrzna jest teflonowa, do obsługi skały księżycowej (po lewej). Pokazana z prawej w 1976 r., Mosie pracuje w laboratorium NASA w Houston od 43 lat. The Washington Post/Getty Images; Courtesy of A. Mosie/Nasa

Mosie szkoliła Kryshera, Costello i innych procesorów, którzy dołączyli do laboratorium. „Ona jest naszą księżycową boginią” – żartuje Krysher. Krysher rozpoczęła pracę w laboratorium księżycowym około pięć lat temu, po spędzeniu większej części dekady jako inżynier lotniczy.

Costello również przeszła z inżynierii lotniczej na geologię, po tym jak wykład o meteorytach rozbudził w niej pasję do planet. Ona jest nowicjuszką, dołączyła do laboratorium w styczniu. Szybko zdała sobie sprawę, że dużą część jej pracy stanowi pomoc naukowcom w identyfikacji najlepszej próbki do ich badań.

„Kuratorzy zdobywają najbardziej intymną wiedzę na temat próbek”, mówi Costello. „W wielu przypadkach badacze wiedzą, czego chcą. Ale są chwile, kiedy myślą, że wiedzą, czego chcą, a może nie wiedzą.”

Przetwórcy próbek księżycowych Charis Krysher (po lewej) i Lacey Costello (w środku) pokazują Grossmanowi (po prawej), jak założyć ochronny kombinezon króliczka przed wejściem do nieskazitelnie czystego laboratorium próbek. Felix Sanchez

Po wybraniu odpowiedniej skały księżycowej, procesorzy odłamują mały kawałek głównej próbki. Typowa podpróbka wysłana do grupy badawczej waży od pół grama do grama i może wypełnić ćwierć łyżeczki do herbaty.

„Przez lata naukowcy byli w stanie zrobić więcej za dużo mniej” – mówi Krysher. To dlatego tak wiele z kolekcji jest wciąż dziewicza.

Istnieją również procedury uwzględniające ludzkie niedoskonałości. Aby zminimalizować skażenie, tylko trzy materiały mogą wejść w bezpośredni kontakt z próbkami: aluminium, stal nierdzewna i teflon. Stąd pęseta i dodatkowe rękawiczki. A jeśli pył lub kawałek skały oderwie się podczas próbkowania, ten kawałek staje się nową próbką.

W końcu dostaję swoją szansę na zabawę w procesor. Widzę pustą szafkę i ku mojej radości, moi przewodnicy pozwalają mi włożyć ręce w podwójnych rękawicach i udawać, że przetwarzam próbkę.

Z trudem wsuwam palce w rękawice, które falują jak balony od podwyższonego ciśnienia wewnątrz szafki. Guma owija się ciasno wokół moich ramion: Czuję się prawie tak, jakbym wpychał ręce w gęstą ciecz. Niezdarnie podnoszę młotek ze stali nierdzewnej i dłuto z wnętrza szafy. Naśladuję odłupywanie rogu z wyimaginowanej próbki. Nawet bez prawdziwej skały księżycowej, śmieję się z radości.

Grossman sięga do pustej szafki przez gumowe rękawice, aby udawać dotykanie skały księżycowej. Felix Sanchez

Dla kuratorów „ta ekscytacja trwa wiecznie”, mówi mi Mosie. „Za każdym razem, gdy zajmujesz się próbką, … zdajesz sobie sprawę, że jesteś jednym z niewielu, którzy będą to robić…. To wyjątkowa okazja i niesamowita odpowiedzialność.”

Geolog Beck Strauss pamięta to uczucie. Będąc postdocem na Uniwersytecie Rutgersa w Piscataway, N.J., Strauss miał okazję otworzyć dziewiczą próbkę z Apollo 12.

„To była jedna z najfajniejszych rzeczy, jakie miałem okazję zrobić – być pierwszą osobą, która trzymała kawałek tej skały”, mówi Strauss, obecnie pracujący w National Institute of Standards and Technology w Gaithersburgu, Md.

W Rutgers, Strauss i jego koledzy badali pola magnetyczne zachowane w skałach księżycowych, aby dowiedzieć się, jak wnętrze Księżyca zmieniało się w czasie. Churing płynnej skały w jądrze księżyca, lub na granicy między jądrem a płaszczem, mógł napędzać pole magnetyczne, które osłabło, gdy księżyc ochłodził się i zestalił.

Strauss przedstawił pracę na marcowej konferencji Lunar and Planetary Science Conference sugerując, że wczesny księżyc miał silne pole magnetyczne, które zanikło 3 miliardy lat temu. Księżyc utrzymywał słabsze pole magnetyczne przez kolejny 1 miliard do 2 miliardów lat, zanim pole spadło do zasadniczo niczego dzisiaj.

Z postępem w ciągu ostatnich 50 lat, geolodzy mogą mierzyć coraz mniejsze pola magnetyczne w skałach księżycowych, Strauss mówi, że „pozwalają nam dotrzeć do informacji, które były po prostu fizycznie niedostępne podczas ery Apollo.”

I Strauss czuje całą tę historię w pracy. „Aby móc przeprowadzać eksperymenty, które robię i zbierać dane, które mam, musieliśmy w zasadzie wynaleźć lot kosmiczny” – mówi Strauss. Prawie 50 lat po Apollo, Strauss może wejść do laboratorium, otworzyć sejf, „wyjąć te niesamowite małe kawałki naszego Księżyca i dowiedzieć się o nich wielu naprawdę fajnych rzeczy. Myślę, że to niesamowite.”

Gdy NASA wysyła próbki do laboratoriów badawczych, żaden specjalny rządowy kurier nie jest używany, tylko zwykła poczta, FedEx lub UPS. Aby odstraszyć złodziei, kuratorzy sprawiają, że paczki są niepozorne. „Oczywiście nie piszemy: 'Tu jest skała księżycowa'” – mówi Mosie. Przyznaje, że kilka próbek zaginęło w przesyłkach pocztowych. Ale nie ma sensu ich ubezpieczać. „One są bezcenne”, mówi. Żadna ilość pieniędzy nie jest w stanie ich zastąpić.

Grossman trzyma akrylowe trofeum z odłamkiem skały z misji Apollo 15 z 1971 roku. Felix Sanchez

Ukryte skarby

Ale są sposoby na znalezienie nowych próbek w tych samych starych skałach. Wiele skał z Apollo to cementopodobne agregaty zwane brekcjami, które mogą skrywać wewnątrz skały niewidoczne z zewnątrz. Do niedawna jedynym sposobem na znalezienie tych ukrytych skał było rozbicie brekcji dłutem. Ale w 2017 roku laboratorium dziewiczych próbek otrzymało tomograf komputerowy, aby zajrzeć do wnętrza skał bez ich łamania. To pozwoli kuratorom wiedzieć, gdzie przeciąć skały, aby wydobyć niewidzialne kawałki.

Niektóre nietknięte próbki wkrótce wyjdą z magazynu. Trzy tuby z ziemią ściągniętą z powierzchni Księżyca podczas misji Apollo 15, 16 i 17 zostały zapieczętowane od lat 70-tych. W marcu NASA ogłosiła, że dziewięć zespołów badawczych otrzyma cenne kawałki z tych tub.

I nowe misje są na horyzoncie. W kwietniu administrator NASA Jim Bridenstine ogłosił propozycję ponownego wylądowania amerykańskich astronautów na Księżycu już w 2024 roku. Chiny planują jeszcze w tym roku wystrzelić misję zwrotu próbek na daleką stronę Księżyca (SN: 11/24/18, s. 14). Te skały księżycowe będą pierwszymi próbkami z tego regionu Księżyca i pierwszymi zwróconymi w ogóle od 1976 r.

„Uzyskanie próbek z innej części Księżyca zrewolucjonizowałoby nasze zrozumienie Księżyca i Układu Słonecznego, tak jak zrobiły to próbki Apollo” – mówi Zeigler.

Myślałem, że być może będę musiał ubiegać się o bycie astronautą, aby w końcu dostać w swoje ręce skałę księżycową. Ale znalazłem łatwiejszy sposób. Smithsonian National Air and Space Museum w Waszyngtonie, D.C., ma kawałek bazaltu, zwany Touch Rock, z Apollo 17 na wystawie. Każdy może podejść i go dotknąć.

Nie mogę stłumić uśmiechu, kiedy przesuwam po nim palcami. Kamień jest chłodny i gładki, jak skała rzeczna. Ale zamiast być zużytym przez wodę i czas, ten kawałek naszego Księżyca został wypolerowany przez miliony ludzkich rąk.

Inne próbki są wystawione na całym świecie, w tym ta pod kciukiem Grossmana w Smithsonian National Air and Space Museum w Waszyngtonie, D.C. C. Vanchieri

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.