Cyfrowa biblioteka badawcza Illinois History Journal™: Abraham Lincoln został przyjęty do National Wrestling Hall of Fame.

Przejrzyj dowolny podręcznik do historii lub obejrzyj dowolny hollywoodzki film biograficzny o Abrahamie Lincolnie, a zobaczysz całkiem spójną wersję historii Abe’a. Uroczysty, dostojny przywódca, który pomógł uwolnić niewolników i przeprowadzić Amerykę przez wojnę secesyjną, jest kimś, o kim prawie każdy uczy się w gimnazjum. Ale zanim wkroczył na arenę polityczną, człowiek, który w końcu został prezydentem, był wojownikiem innego rodzaju: zapaśnikiem na amerykańskiej granicy.

Stojący na imponujących 6 stopach, 4 calach wzrostu, z krępymi ramionami doskonale zaprojektowanymi do wiązania przeciwników w węzły, Lincoln był znanym grapplerem znanym ze swojej niezrównanej siły i bystrego umysłu w wieku nastu i dwudziestu lat.

Po niewłaściwym człowieku.
Pewnego razu, gdy Lincoln zajmował się rąbaniem szyn, „łobuz z hrabstwa” (Sangamon, Illinois), być może podjudzony przez jakiegoś praktycznego żartownisia, przyszedł do „chłopców” w lesie i z odpowiednim zamysłem wyzwał „zielonego” (Lincolna) na pojedynek.
Wielki, krzepki, niezręczny chłopiec roześmiał się i wykrzyknął: „Sądzę, nieznajomy, że szukasz niewłaściwego człowieka. Nigdy w życiu nie pasowałem”. Ale łobuz zrobił na Abe’a i w pierwszym upadku Lincoln zszedł na szczyt sterty. Mistrz nabijał siniaki i sprawiał, że krew spływała Lincolnowi po twarzy, kiedy do jego pierwotnego mózgu wdarł się radosny sposób walki. Szybko wcisnął dłonie w dogodny pęczek bystrego ziela i natarł nim oczy przeciwnika, który niemal natychmiast błagał o litość. Został uwolniony, ale jego wzrok, póki co, wygasł. Żaden z członków trio nie posiadał chusteczki do nosa, więc Lincoln wyrwał z przodu własnej koszuli nadmiar materiału, przemył i zabandażował oczy przeciwnika i odesłał go do domu.
John White,
wydrukowano w The Censor, Viroqua, Wisconsin.

Pamiętajcie jednak, że zapasy w wiejskiej, dziewiętnastowiecznej Ameryce nie miały płynnej gracji zawodów olimpijskich, a już na pewno nie był to jaskrawy moralitet WWE. Nie, ten styl wrestlingu był czystą próbą siły, w której zawodnicy walczyli ze sobą, aby udowodnić swoją dominację przed publicznością składającą się głównie z pijaków, hazardzistów, żołnierzy lub jakiejś kombinacji tych trzech rzeczy. Znany jako styl catch-as-catch-can, ta marka wrestlingu jest najlepiej opisana jako „bardziej walka wręcz niż sport.”

There Was A Man, Esquire Magazine, 1 lipca 1949

Zdobywając tylko jedną przegraną wśród swoich 300 (lub więcej) walk, Lincoln zyskał reputację wśród mieszkańców New Salem, Illinois, jako elitarny zawodnik, w końcu zdobywając mistrzostwo swojego okręgu w zapasach. Wiedział też, jak dobry jest. Po jednym ze zwycięstw, Lincoln podobno spojrzał na tłum i wykrzyczał to, co w tamtych czasach uchodziło za „trash talk”: „Jestem wielkim kozłem tego lizusa. Jeśli ktoś z was chce spróbować, niech podejdzie i zaostrzy sobie rogi”. Wyzwanie pozostało bez odpowiedzi.
Najbardziej pamiętny konkurs Lincolna przyszedł przeciwko Jackowi Armstrongowi, członkowi szorstkiej i surowej grupy Clary’s Grove Boys. Kiedy Armstrong usłyszał opowieści o słynnej sile Lincolna (od szefa Lincolna, nie mniej), wyzwał przyszłego prezydenta na pojedynek. Zebrały się tłumy. Postawiono pieniądze. A kiedy walka dobiegła końca, Lincoln znów stał wysoki, jak zawsze się wydawało.
Niektóre wersje tej historii twierdzą, że Lincoln wyzwał każdego członka gangu Armstronga na indywidualną walkę po tym, jak próbowali oni ingerować w mecz, zanim ogłoszono wyraźnego zwycięzcę. Armstrong, przyznając się do porażki, podobno odwołał swoich przyjaciół i zaprzyjaźnił się z Lincolnem na całe życie. Chociaż relacje różnią się co do ostatnich chwil walki, jasne jest, że Lincoln zdobył szacunek nie tylko Jacka Armstronga, ale całej okolicy.
Biograf William O. Stoddard napisał o meczu:

„Epizod ten był pełen ważnych konsekwencji dla Abrahama Lincolna. Jego odwaga i sprawność zostały dokładnie sprawdzone i wywarły głębokie wrażenie na umysłach jego surowych sąsiadów. Nie groziły mu dalsze wyzwania ze strony żadnego z nich, a Jack Armstrong ogłosił się szybkim przyjacielem człowieka, który tak dobrze nim wstrząsnął.”

Do dnia dzisiejszego historycy mogą znaleźć tylko jeden przypadek, w którym Lincoln został pokonany podczas meczu. Miało to miejsce, gdy był częścią Ochotników Illinois podczas Wojny Czarnego Jastrzębia w 1832 roku, kiedy człowiek o nazwisku Hank Thompson stał się jedynym człowiekiem, który faktycznie rzucił Lincolnem podczas walki o mistrzostwo swojego pułku.
Choć Thompson mógł ubiegać się o tytuł, reputacja Lincolna jako budzącego postrach zapaśnika i ukochanego prezydenta została nagrodzona w 1992 roku, gdy został on włączony do skrzydła Outstanding American w National Wrestling Hall of Fame and Museum w Stillwater, Oklahoma.

The National Wrestling Hall of Fame and Museum, Stillwater, Oklahoma. Zobacz mural na ścianie.

Do Lincolna dołączyli tam trzej inni prezydenci: George Washington, Teddy Roosevelt i William Howard Taft. Żaden z nich jednak nie dorównywał Lincolnowi w jego mistycyzmie jako gadatliwego, walczącego frontowca.
Złożone przez Neila Gale’a, Ph.D.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.