AN OPTIMISTIC TAKE: 10 BENEFITS OF OUR CURRENT SOCIAL ISOLATION

As I write this article, I am quarantined in my white house, with its small front porch. Dni są ciepłe, wiosna jest tu na dobre i naprawdę. Na zewnątrz jest zielono, a kwiaty kwitną wszędzie. Przypływy oceanu przychodzą i odchodzą jak zawsze, w odległości krótkiego spaceru od mojej ulicy, a ja czekam na dzień, kiedy będę mógł zabrać tam naszego psa.

Wiadomości, smutek i uczucie bycia przytłoczonym przychodzą i odchodzą, jak być może również doświadczasz. Robię co w mojej mocy, aby czuć wdzięczność i znaleźć dary, które pochodzą z tej dziwnej, społecznie odległej rzeczywistości, której wszyscy doświadczamy, razem.

Moja rodzina wzięła tygodniową wycieczkę do Meksyku tuż przed tym jak COVID-19 stał się pandemią. Nie było żadnych krajowych ograniczeń podróży, kiedy wyjechaliśmy, ale byliśmy na bieżąco z tym, co działo się codziennie w Kanadzie. Po powrocie zaplanowaliśmy 14-dniową samokwarantannę. Wyjeżdżając nie wiedzieliśmy, że reszta kraju będzie to robić razem z nami. Przynajmniej fizyczna część oddalająca się.

Jako ktoś kto ma domowe biuro, kiedy jestem tam schowany, prawie nie wiedziałbym różnicy między normalnym dniem pracy a „dniem zamknięcia”. Ale moja praca uległa teraz znacznej zmianie – wszystkie moje warsztaty i wykłady zostały przełożone, więc w najbliższej przyszłości nie będę podróżował do klientów. Pojawia się oczywisty niepokój, więc skupiam się, oddycham, zmieniam ramy. I w tych cichych chwilach, zawsze dochodzę do tego samego wniosku.

Jakim darem jest ten czas – i był. Decyduję się naprawdę docenić ten okres za wszystko, co jest warte, i rozkoszować się dniami izolacji i społecznego oddalenia. To minie.

Jeśli patrzę na nasze życie w kwarantannie, dary, które otrzymaliśmy znacznie przewyższają wady dla nas. Wiem, że wszystkie nasze sytuacje są różne – niektórzy stracili pracę, inni są przepracowani, niektórzy po raz pierwszy pracują w domu, a niektórzy są na linii frontu. Moje doświadczenie nie jest Twoim. Ale te 10 prezentów poniżej są tym, czego osobiście doświadczyłam. Twoje będą się różnić. Ale mam nadzieję, że znalazłeś jakieś dary w tej sytuacji.

Gdy patrzę na te 10 darów, wspólnym tematem dla mnie jest czas. Czas na planowanie, na pisanie, na sen, na czytanie i na pracę „na” moim biznesie zamiast „w” moim biznesie. Nawet jeśli Twoje obciążenie pracą nie zmniejszyło się, ale przeniosłaś swoją pracę do domu, masz dar w postaci czasu na dojazdy do pracy. Pomyśl o tym – czy to dodatkowe 15 minut? 90 minut?

Ile razy słyszałeś, jak mówisz, że chcesz wdrożyć coś nowego w swoim zespole lub organizacji, wziąć kurs lub uzyskać trochę coachingu na temat swoich umiejętności zarządzania, ale „po prostu nie masz czasu”?

Ile razy mówiłeś, że chciałbyś przeczytać nową książkę biznesową, skupić się na zmianie kultury swojego zespołu, lub nauczyć się medytować, ale nie masz czasu? W tej chwili wielu z nas otrzymuje dar. Dar czasu.

Ale oto rzeczywistość: Jeśli spróbujecie zrobić to wszystko, może to przytłoczyć do punktu, w którym was unieruchomi. Po prostu wybierz jedną z tych rzeczy, na które nie miałeś czasu. I zrób tę jedną rzecz!

Oto moje 10 Darów:

1. The Gift of Slowing Down
Czy kiedykolwiek słyszysz, jak ludzie opisują swój dzień jako szalony, gorączkowy, zajęty lub szalony? Ja słyszę to cały czas. Stało się to normą w Ameryce Północnej – cięższe, szybsze, pełniejsze dni. Jest tak wiele zajętości. Ale jak mówi jedna z moich ulubionych autorek, Patti Digh, „Możesz być zajęty, albo możesz być niezwykły.”

Czasami jesteśmy tak zajęci zarządzaniem kryzysami, że jesteśmy zbyt zajęci, aby spojrzeć w górę rzeki i zobaczyć, dlaczego one się dzieją.

Teraz jest nasz czas, aby być mniej zajętym i bardziej niezwykłym. W rzeczywistości wykonujemy lepszą pracę, podejmujemy lepsze decyzje i popełniamy mniej błędów, kiedy zwalniamy.

Robert Quinn sugeruje praktykę refleksyjnego działania, która polega na znalezieniu słodkiego punktu pomiędzy byciem zbyt refleksyjnym (nie możemy podejmować decyzji) a byciem zbyt aktywnym (podejmujemy decyzje zbyt szybko). Mówi nam, że większość firm błądzi w tym drugim przypadku, podejmując decyzje zbyt szybko i popełniając błędy. Mamy teraz świetną okazję do praktykowania refleksyjnego działania, aby zwolnić do podejmowania wielkich decyzji.

W ciągu ostatnich kilku tygodni, normalnie byłbym latania między mówienia zaangażowania. Teraz biorę czas na bycie refleksyjnym i na pisanie (ponieważ pracuję nad wczesnym szkicem mojej następnej książki). A ponieważ zawsze wydaje mi się, że muszę „żyć moimi badaniami”, wydarzyło się kilka innych rzeczy, które jeszcze bardziej mnie spowolniły. Jedną z nich jest to, że moje plecy postanowiły wpaść w spazm na początku okresu izolacji, kiedy nie mogłem wyjść, żeby zobaczyć się z lekarzem. Oznaczało to, że „wszystkie te rzeczy, które zamierzałem zrobić w izolacji” nie zostały zrobione, ponieważ powoli i z premedytacją kontynuowałem swoje dni. Ale pozwoliłem temu odejść – i to dało mi więcej czasu na refleksję i skupienie się.

2. Dar kreatywności
Jesteśmy w zupełnie nowej grze w piłkę. Gramy z drużyną, z którą nigdy wcześniej nie graliśmy. Potrzebujemy nowego planu gry. Na szczęście takie sytuacje wyzwalają kreatywność. Myślę, że stąd wzięły się te wszystkie powiedzenia, jak „przeszkoda jest drogą” i „innowacja jest matką konieczności.”

Byłem dziś na rozmowie telefonicznej z kimś, kto pracuje w służbie zdrowia. Opowiedział mi o lekarzach w konkretnym urzędzie zdrowia, którzy od lat prosili o telezdrowie i telefakturowanie, a powiedziano im, że proces jest zbyt trudny. Trzy dni po ogłoszeniu pandemii COVID-19, ci sami lekarze mają możliwość korzystania z telezdrowia i telefakturowania. Organizacje, które nie sądziły, że poradzą sobie z tym, że ich pracownicy pracują zdalnie, radzą sobie świetnie z całą telepracą i pracą w domu.

W jaki sposób zauważyłeś kreatywność w swoim własnym życiu i w innych przez tę pandemię? Nauczyłem się wpłacać czeki online. Moja córka i ja mieliśmy wizytę online z lekarzem specjalistą. Nasza rodzina pracowała nad tym, jak będzie funkcjonować nauczanie domowe i praca w domu (wszyscy mamy swoje własne kąty w domu). Ważne było dla nas również, aby dowiedzieć się, jak każdy z nas może ćwiczyć. Musieliśmy wykazać się kreatywnością. Mamy kawałek sklejki opierając się o garażu pod odpowiednim kątem dla naszej córki, aby ćwiczyć jej serwery siatkówki i hits.

Mój mąż i ja ustawiliśmy siłownię na zewnątrz naszych tylnych drzwi, pod dachem na górze, więc możemy być na zewnątrz, ale z deszczu. Wyciągnęliśmy starą maszynę wagową i ławkę z garażu, zebraliśmy wszystkie nasze ciężarki ręczne, linę do skakania i taśmy. Jest tam zestaw schodów dla niektórych cardio. Ja jest właściwie rodzaj niebo iść outside przy południe każdy dzień!

3. dar sen
Have ty byłeś pragnący więcej sen? Lepszej jakości snu? Ja na pewno. Podoba mi się pomysł ustawienia jednego dużego osobistego celu każdego miesiąca w porównaniu z ustawieniem mnóstwa postanowień na początku roku i osiągnięciem tylko kilku z nich.

Moim celem w styczniu był sen! Dostać wystarczająco dużo. Znajdowanie sposobów, aby zwinąć się wcześniej, odłączyć się i niech moje ciało i umysł dostać sen, który potrzebował. Byłem tylko łagodnie udany.

Ale odkąd nasza samokwarantanna zaczęła się, spałem lepiej niż kiedykolwiek. Nie idę do łóżka wcześniej, ale bez szkoły, bez wczesnych porannych treningów siatkówki do prowadzenia mojej córki, i bez wczesnych spotkań dla mnie, nie ustawiałem alarmu. Pozwalam mojemu ciału budzić się, kiedy chce. Naprawdę lubię to, co to zrobiło dla mojego dobrego samopoczucia, czujności, kreatywnego myślenia i produktywności.

Jest taki brak wartości na sen w tym społeczeństwie, i często plasuje się poniżej mediów społecznościowych, ćwiczeń, innych zadań, a najbardziej zdecydowanie, poniżej pracy. Utrata snu, aby uzyskać więcej pracy jest postrzegana jako w porządku. A jednak badania wykazują, że brak snu prowadzi do wielu negatywnych konsekwencji, w tym podejmowania złych decyzji, obniżonej odporności, zwiększonej liczby błędów i wypadków w pracy oraz problemów ze zdrowiem psychicznym, takich jak wypalenie zawodowe.

Jako pracodawcy, nigdy nie było lepszego czasu, aby zachęcić pracowników do uzyskania wystarczającej ilości snu. Podobnie jak w przypadku zdrowia psychicznego, możemy więcej o tym mówić i sprawić, że dobry sen stanie się czymś normalnym. Zamiast poświęcać dodatkowy czas na Netflixa i media społecznościowe, co by było, gdyby każdy – we wszystkich wirtualnych miejscach pracy – na całym świecie poświęcał dodatkowy czas na sen? Co za różnica, co by się stało!

Czy elastyczność w twoim harmonogramie pozwala ci teraz na nadanie priorytetu snu? Mogę ci powiedzieć, że ponieważ mój związek ze snem zmienił się w ciągu tych ostatnich kilku tygodni, naprawdę nie widzę minusów.

4. Dar planowania
Czy jesteś jednym z tych ludzi jak ja, który ma listę pomysłów tak długą jak boisko do piłki nożnej? Mój zawierać mówić na całym świecie, pisać ten następną książkę, tworzyć kierować online kurs który ludzie mogą pracować przez na ich swój czas, robić TEDx Talk, rowerowy przez Kanada, ty dostawać the pomysł. A jednak każdy z tych pomysłów wymaga dużo planowania.

Łatwo jest dać się złapać w dzień do dnia tego, co trzeba prowadzić firmę, podróżować dla mówienia zaangażowania, dbać o zobowiązania rodzinne i mieć trochę czasu osobistego, i po prostu nigdy nie dostać się do planowania żadnego z tych dużych celów.

Nasza izolacja w domu (i moja osobista izolacja, leżąc z okładem z lodu na plecach, lub siedząc w kąpieli z soli Epsom) dała mi dużo czasu na refleksję i planowanie. Bez wielkiego głazu na drodze (lub jakiejkolwiek z tych innych metafor wyzwania COVID-19) byłbym w tym samolocie wracając z dwóch zaangażowań w Toronto, a nie powoli przechodząc przez moje dni tutaj w sąsiedztwie, kontemplując i planując.

5. The Gift of Home-Cooked Meals
As much as I like room service and the way they bring my fruit all sliced up perfectly, there’s also something really great about a home-cooked meal. Bardzo staramy się przyrządzać zdrowe, domowe posiłki w najlepszych czasach. Nienawidzimy fast foodów (chyba, że są to Freshii lub The Chopped Leaf), ale wiele nocy spędziliśmy na szybkich wypadach do Subwaya między treningami koszykówki i siatkówki. Lub szybki sprint do sklepu spożywczego (z powrotem, kiedy mogliśmy to zrobić), na coś, aby wyciągnąć razem posiłek szybko.

W naszym pierwszym tygodniu izolacji, podzieliliśmy tydzień między trzech z nas i każdy miał kilka nocy, aby zrobić obiad. Mamy wspaniałych przyjaciół, którzy robili dla nas zakupy spożywcze i podrzucali nam jedzenie. Wyczyściliśmy naszą zamrażarkę i próbowaliśmy wykorzystać rzeczy w naszych szafkach. Nigdy nie czułam tego poczucia pilności, aby szybko przygotować posiłek na stole, abyśmy mogli wyfrunąć z drzwi po podrzucenie jedzenia. Nie ma dokąd pójść. To było przyjemne. Czuliśmy się błogosławieni.

6. Dar czytania
Moja córka jest nienasyconym czytelnikiem. Ona prawdopodobnie czytała książkę dziennie, odkąd to wszystko się zaczęło.

Miałem zamiar skończyć wszystkie książki w mojej bibliotece, które zacząłem w tym czy innym momencie. Ale, czy widziałeś moją bibliotekę? To był nierealistyczny cel.

Zdecydowanie zrobiłem więcej czytania w tym czasie chociaż. Zagłębiłem się w niektóre z tych książek o biznesie i psychologii, książki takie jak „The Psychology of Meditation” i „The Economics of Higher Purpose: Eight Counterintuitive Steps for Creating a Purpose-Driven Organization” (współautor Robert E. Quinn, który będzie gościem na moim nadchodzącym kursie online 8-Weeks To A Better Place To Work).

Czytam również książkę Barbary L. Fredrickson „Miłość: Creating Happiness and Health in Moments of Connection.” Takie dobre przesłanie w tym czasie. To są wszystkie książki, które miałam od jakiegoś czasu i „nie miałam czasu przeczytać”. Tak, oglądałem mój udział w Netflixie i spędziłem zbyt wiele czasu na mediach społecznościowych, bądźmy prawdziwi. Ale posiadanie tego czasu wzmocniło mój czas czytania też.

7. Dar Medytacji
Ile razy próbowałeś wejść w nawyk codziennej medytacji? Być może już medytujesz codziennie. Być może nigdy nie medytowałeś. Może, jak ja, jest to nieco sporadyczne.

Znalazłem, że bycie w odosobnieniu pomogło mi wejść w regularny nawyk medytacji. Wiem, jak dobre jest to dla mnie. Medytacja jest jeden tamte praktyki który wzrasta pozytywną emocję, coś my wszystkie mógł używać trochę więcej te days.

Badania pokazują że tam jest punkt krytyczny 80-90 minut medytacja na tydzień, nad którym nasz pozytywność, optymizm, możliwość-myślenie i twórczość zaczyna gwałtownie. Właśnie trochę dzień może iść długą drogę.

Jest wiele rodzajów medytacja, i ja miewa skłonność rysować w kierunku używać ciało skanowanie gdy medytuję. Ale dawać stan świat myśleć myśleć próbowałbym Loving Kindness Medytację. Dr Barbara Fredrickson, znany badacz na pozytywności, zakładał że mieć ludzi robić ten typ medytacja regularnie pomagał one jaźń generować pozytywne emocje które trwali. Ja no znaczył jeżeli byli doświadczonymi medytatorami lub nowi praktyka. Jednostki które ćwiczyły ten medytację regularnie, mierzyły uprzywilejowany na skalach miłość, zaangażowanie, spokój, radość i amusement.

Przez ten praktyki, ty powtarzasz mantrę:
May I być bezpieczny
May I być szczęśliwy
May I być zdrowy
May I żyć z łatwością.

Kto nie potrzebuje słyszeć że w kółko w tej chwili? Dla mnie było to szczególnie uspokajające. A potem przechodzisz dalej i myśląc o kimś, na kim ci zależy, powtarzasz powyższą mantrę, zastępując „ja” słowem „ty”. Właśnie Google „Loving Kindness Meditation” znaleźć wiele kierowanych medytacji tego typu do naśladowania.

8. Dar spokoju
Początek samoizolacji bierze jakieś dostosowanie. Ci, którzy identyfikują się jako ekstrawertycy narzekali na uczucie utknięcia, i czytałem niezliczone komentarze o tym, jak ta sytuacja „musi być tak miła dla tych introwertyków tam na zewnątrz.” Oczywiście, introwersja-ekstrawersja to skala.

Nie jesteś jednym lub drugim. Identyfikuję się bardziej z introwertyzmem, będąc, że dostaję moją energię od bycia samemu. Uwielbiam przebywać z ludźmi, przemawiać, ułatwiać i dobrze się bawić. Ale to jest, gdy jestem sam, że mam wielkie pomysły i motywację do następnej rzeczy.

Co komentarze ekstrawertyków nie biorą pod uwagę jest to, że dla ludzi takich jak ja, bycie odizolowanym z innymi nie jest naprawdę bycie odizolowanym. Nie ma już nigdy żadnego samotnego czasu. Zawsze ktoś jest w domu. Tak bardzo jak kocham moją rodzinę, najlepszą częścią mojego dnia pracy, przed pandemią, było kiedy oni wychodzili przez drzwi do pracy i szkoły. Tylko ja, tutaj ze zwierzętami, marząc o mojej następnej wielkiej rzeczy.

To prawda, wszyscy możemy udać się do naszych własnych zakątków domu, ale nigdy nie jesteśmy naprawdę sami. Znalazłem jak dni poszły dalej, że właśnie osiadłem do nowej normalności. Po prostu trzeba było trochę przyzwyczaić się do tego nowego sposobu pracy, a potem stało się to łatwe. I spokój.

9. Dar połączenia
Czasami przez trzy tygodnie nie widzę mojej sąsiadki z sąsiedztwa. Podczas naszego odosobnienia widziałem ją chyba codziennie. Oczywiście z pewnej odległości. Pracowałem na naszym frontowym ganku całkiem sporo, gdzie robi się słonecznie i ciepło późnym popołudniem, i gdzie mogę obserwować, jak świat mija.

Mieliśmy kilka szczęśliwych godzin z przyjaciółmi, kiedy dostarczali nasze artykuły spożywcze, oczywiście z daleka. Usiedliby 20 stóp od nas na chodniku, na własnych krzesłach trawnikowych, z nami na ganku. Każdy przyniósł swoje własne napoje. Doskonale bezpieczny, ale w odległości krzyku.

Połączyliśmy się z naszą starszą córką na Facetime prawie każdego dnia – ona, w izolacji też, ale w mieszkaniu typu studio w Vancouver. Ona obejrzała film z nami w ten sposób jedna noc i ona miała wiele Netflix oglądają przyjęcia z jej przyjaciółmi. To wszystko pomaga w utrzymaniu łączności. Najlepszy przyjaciel naszej młodszej córki dostał jej pozwolenie na naukę jazdy (dzień przed tym, jak Biuro Licencji Kierowcy zamknęło się dla pandemii) i przejechał przez nasz dom z jej Tatą, trąbiąc klaksonem.

Mój mąż i ja rozmawialiśmy z naszymi rodzicami codziennie i wysyłaliśmy SMS-y z przyjaciółmi, niektórymi, z którymi nie łączymy się tak często. Inni też o tym wspomnieli – jak naprawdę nawiązali kontakt z innymi. Jak rozmowy zmieniły się, stały się głębsze, bardziej znaczące i życzliwe.

To naprawdę nie było społeczne oddalanie się w ogóle- tylko fizyczne oddalanie się. To, czego doświadczyliśmy, to w rzeczywistości więcej społecznych połączeń.

10. Dar wdzięczności
Wdzięczność jest jedną z tych praktyk, które wdrożyłem regularnie w moim życiu. To jest jak ćwiczenie, po prostu to robię. Dla tych, którzy nie są zaznajomieni z tą praktyką, nie chodzi tylko o pozytywne myślenie lub odczuwanie wdzięczności. Chodzi o to, aby codziennie siadać z długopisem w ręku i zapisywać co najmniej trzy rzeczy, za które jesteś wdzięczny.

To brzmi tak prosto, ale wiemy z badań, że kiedy ludzie robią to regularnie, zaczyna to zmieniać ich chemię mózgu. Mamy negatywne uprzedzenie, co oznacza, że jeśli nie robimy rzeczy, aby zwiększyć naszą pozytywność, będziemy mieli tendencję do szukania negatywów częściej. Wystarczy zajrzeć do jakiejkolwiek zwykłej gazety i zobaczysz, co mam na myśli.

Ale kiedy zaczynasz codzienną praktykę wdzięczności, po kilku tygodniach czujesz się bardziej pozytywnie. Twój mózg zaczyna szukać pozytywów. Zaczynasz dostrzegać więcej możliwości. Czujesz się bardziej zaangażowany, kreatywny, innowacyjny i produktywny. To wszystko są naprawdę dobre rzeczy, które pomagają ludziom utrzymać motywację, kiedy pracują w domu. Każdy zespół powinien to robić. Ale, I digress.

Co znalazłem w ciągu ostatnich dwóch tygodni jest to, że zacząłem czuć się niesamowicie szczęśliwy i wdzięczny za to, co mamy. Być może to jest ponieważ robię ten praktykę regularnie więc mój mózg automatycznie szuka te małe rzeczy być wdzięczny dla. Ale to było coś więcej niż to.

Były te wszystkie dary wszędzie. Znalazłem się tak wdzięczny za ten frontowy ganek, gdzie mogłem być na słońcu, nawet w odosobnieniu. Miałam tak wielką wdzięczność dla przyjaciół i sąsiadów, którzy przynosili nam jedzenie i kwiaty. Za tych, którzy wyprowadzali naszego psa na spacer. Za to, że mogę ćwiczyć w domu. Za dobry sen. Za smaczne posiłki, które przygotowaliśmy. Za kwiaty. Za internet. Za dostępność w moim kalendarzu. Nawet za filiżankę dobrej kawy. I wreszcie, skoro ten artykuł zbliża się do końca, za wyjście z izolacji! (Chociaż niewiele się z tym zmienia, poza tym, że możemy kupować własne artykuły spożywcze i chodzić na spacery, ale jestem za to na pewno wdzięczna).

Jakie są dla ciebie dary izolacji?

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.